Ja już nie
mogę.
Szkoła to
przytłaczające stworzenie. Trzy dni, a ja już czuję, że nie pasuję. Nic się nie
dzieje, żadnych wybuchów, żadnych zaskakujących zwrotów akcji. Nic. Ile to
można wytrzymać, nie? Trzy dni to i tak sporo. Dobra. Nie narzekajmy. Jest
nawet spoko.
Zaczęłam się
dogadywać z chłopakami. Taa. Dziwne, nie? Niby w podstawówce zawsze miałam z
kumplami wspólne tematy, ale teraz znowu zaczyna się robić… dobrze. Akcja z
dziewczynami dała mi nauczkę i nie zamierzam się już do nikogo więcej aż tak
zbliżyć, bo na serio nie mam ochoty na kolejne „afery fochowe”. Ja wiem, że
jestem trudnym człowiekiem i aby ze mną wytrzymać trzeba mieć jakieś talenty
wytrzymałościowe i dlatego właśnie nie chcę już więcej nikogo wpędzać w kłopoty,
ani tym bardziej doprowadzić do samookaleczania. Nie mówiłam wam? Pewnie przy
natłoku samolubności wypadło mi to z głowy. Chodzi o to, że rok temu wokół mnie
było mnóstwo ludzi, którzy używali żyletek i prochów w niewłaściwy sposób, a
moje próby poprawienia im humorów spaliły na panewce, a nawet zadziałały
odwrotnie. Not fun.
Ale! Coś
przeczuwam nadchodzące kłopoty! I nie mówię tutaj o moim pogorszającym się
zdrowiu (co chwilę mdleję, bądź zanika mi świadomość) tylko o takim… przeczuciu
w kościach. Czymś co ma SpiderMan. Nie wiem czemu, ale nie mogę się już
doczekać.
A właśnie!
Wy wiecie, że Pułkownik i pani psycholożka, którzy starali się mnie przygotować
do życia jako StrażnikSzkoły nagle zniknęli? Co dziwne, tak samo śniknął woźny.
Niezłe, nie? Ja to sobie myślę, że oni mieli coś wspólnego z tymi gangami. Na
razie nie wiem co, ale obawiam się, że to nie będzie nic dobrego. I co ja mam zrobić z tymi książkami, co dostałam? Wyrzucić? No cóż. Nie
zaprzątam sobie tym więcej głowy. W sobotę miał do mnie przyjechać kumpel z
kolegą, ale nie mógł z racji bólu zęba spowodowanego oberwaniem pustakiem (nie
pytajcie się jak), więc i weekend spędziłam samotnie. No, nie całkiem, jeśli
liczyć Deadpoola. Szkoda, że ten furiat jest tylko w komiksie :/
Ok. To ja
spadam, bo już późno, a jutro kolejny dzień szkoły.
Mam
nadzieję, że wreszcie przestanę czuć się przytłoczona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze motywują :)